Depesza

Wiosna 2017 rok, Warszawa.
Śnieg na chodnikach stopniał ukazując szarości płyt urozmaicane gdzieniegdzie malowniczym brązem i tworząc w ten sposób istne pola minowe, które należało przekraczać z precyzją sapera. Nadchodzi wiosna i ludzie budzą się do życia zamieniając „zimową depresję” na „przesilenie wiosenne”. Nad głowami przechodniów przelatuje sezonowe ptactwo najprawdopodobniej zaskoczone niespodziewanymi wycinkami drzew. Nie dla nich zakładanie gniazd i 500+.
Pomiędzy kolejnymi aferami między PiSiorami, a resztą świń próbujących się dostać do koryta rozbrzmiewają głosy nacjonalistycznego ONR i nawoływania o tolerancję dla cudzych macic i łóżek.
Jeśli poczujesz się zmęczony słuchaniem o Owsikach, Żołnierzach Wyklętych, polskich obozach zagłady, rosyjskim spisku w Smoleńsku czy zdradzie Tuska, TVP uczynnie podsunie ci pod nos Familiadę umilającą pochłanianie rosołu i schabowego w niedzielę.
O to walczyli dziadkowie.

To nie zabawa,
Ale bawię się
Bezsenne noce senne dnie.